Uczniowie klasy drugiej już kilka dni przed tłustym czwartkiem zaczęli przygotowania do tego, aby móc bezkarnie tego dnia skosztować jednego lub nawet dwóch pączusiów :)
Biegi, wspinaczka, wyścigi - było bardzo intensywnie, dlatego w miniony czwartek bez żadnego skrępowania wybraliśmy się do jednej z piekarni po okrąglutkie pączuszki :)
Oczywiście, aby było jeszcze zabawniej zakupionego pączuszka należało zjeść bez pomocy rąk i bez oblizywania - to dopiero było wyzwanie :)